04.04.2010

rewolucje nastolatki.

Każda dziewczyna chce wyglądać tak jak niektóre kobiety, które wstawiają zdj np. na www.ikf.pl , pudelek.pl, chcą być jak modelki z Vogue, Elle, Bazaar, czy V magazine. Są nimi tak mocno zainspirowane, że próbują stawać się ich klonami. Nie zawsze im to wychodzi. Ja co jakiś czas mam znaleziony w necie wzór dziewczyny, której styl niezmiernie mi się podoba. Rok temu była to nijaka Jenny Greenwood. Szczerze, nie wiem jakim cudem stała się ona tak popularna. Jej zdjęcia zawładnęły portale - fotka.pl, nk.pl, ikf.pl, ofc myspace.com, facebook.com i inne. Blonydna chyba jest w moim wieku. 
Pamiętam również, że byłam zakochana w jej włosach, na szczęście moje wielkie zaciekawienie do tej amerykanki opadło po powrocie ze Stanów, ale nie muszę pisać z jakich powodów.
A tak do rzeczy... Pragnę tylko przekazać w skrócie, że każda pospolita nastolatka powinna robić zmiany w swoim wyglądzie i tzw. rewolucje, ponieważ można w ten sposób zwrócić na siebie uwagę. Ja kiedyś bardzo chciałam wyglądać emo. To było w 1 klasie gim. i jakoś mi to nie wychodziło, bo nie mogłam przemalować włosów na czarne. Jednak dzisiaj stawiam na naturalność i jestem bardzo zadowolona z moich blond włosów.
Niby panuje teraz moda na jasne brwi, niedbale zaplecione warkocze, kwiaty na materiałach, sukienki i wygodne buty. Czyli typowy wiejski look wiejskiej dziewuchy. 
Jednak mnie się nadal podobają ciemne brwi i wątpię, żebym zmieniła zdanie. Przyznam również, że zrobiłam sobie dziś warkocza, ale niestety nie wygląda on na niedbałego. 
Mam nadzieje, że to blond pasemko was nie przestraszyło.


i maly lookbook:

rock girl
rock girl przez katja094 z wykorzystaniem Bally bags

1 komentarz: